Za zamkniętymi drzwiami, B. A. Paris



Tytuł oryginalny: Za zamkniętymi drzwiami
Wydawnictwo: Albatros
Gatunek: thriller psychologiczny
Data wydania: luty 2017
Liczba stron: 304
Język: polski

„Za zamkniętymi drzwiami” to pierwsza książka, którą miałam okazję przeczytać autorstwa B. A. Paris. Nie ukrywam, iż autorka spełniła wszystkie moje oczekiwania.

Historia, którą zaprezentowała czytelnikowi z początku jawi się jak marzenie – idealny partner, potem mąż, przepiękny dom, obietnica wspaniałego życia. Jednak jak się szybko okazuje to tylko pozory. Główna bohaterka, Grace, z obietnicy idealnego życia, musi bezpowrotnie zrezygnować i cieszyć się jedynie z łaskawości swego partnera-oprawcy, który dokłada starań, aby jej życie zamienić w piekło.

Historia Grace to opowieść wzruszająca, ale i zarazem przerażająca, ukazująca w krzywym zwierciadle jak bliski człowiek, może odebrać drugiemu godność, własną wartość, chęć do życia i sprawić, iż jedyną myślą jest myśl o samobójstwie lub o zabójstwie oprawcy.

Interesujące wydają się również retrospekcje stosowane przez autorkę, zestawiające wydarzenia obecne z przeszłymi. Ukazujące przemianę głównej bohaterki, jej zmianę emocjonalną i poddanie się woli oprawcy. Jednak, gdy nadchodzi kres i pojawia się jedna jedyna okazja, życie Grace odmienia się bezpowrotnie.

W moim przekonaniu jest to książka warta lektury, szczególnie miłośnicy thrillerów psychologicznych będą nią usatysfakcjonowani.

Ocena: 6/6

S.P.

Gra w kotka i myszkę, James Patterson



Tytuł oryginalny: Gra w kotka i myszkę
Wydawnictwo: Albatros
Gatunek: thriller, sensacja, kryminał
Data wydania: lipiec 2012
Liczba stron: 424
Język: polski

W mojej ocenie, „Gra w kotka i myszkę” to rewelacyjna pozycja na współczesnym rynku wydawniczym. Nie ukrywam również, że było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Jamesa Pettersona, jednak na pewno nieostatnie. Autor zachwycił i oczarował mnie swoim stylem literackim, wyrazistą konstrukcją bohaterów i ich opisem.

Książka z cyklu o detektywie Alexie Crossie (już 4!) z całą pewnością to bardzo dobra lektura dla miłośników dobrych wrażeń i niejednoznacznego zakończenia. Autor przenosi czytelnika w brutalny świat seryjnych morderców, dla których świat funkcjonuje jak arena, a ludzie to jedynie zwierzęta, które bez wahania można okaleczyć i zabić. Detektyw Alex Cross ma trudne zadanie, musi bowiem schwytać po raz kolejny groźnego i nieprzewidywanego psychopatycznego mężczyznę. Czy mu się uda? Tego czytelnik dowie się z cała pewnością po lekturze.

Dawno nie czytałam tak intrygującego, wciągającego kryminału, który sprawił mi nie lada przygodę intelektualną, który wymagał uważności i logicznego myślenia. Dodatkowym atutem były krótkie rozdziały, warta akcja i omijanie zbędnych opisów. Jest to dobra lektura, którą polecam.

Ocena: 6/6

S.P.



Tytuł oryginalny: Niewinna pomyłka
Tytuł w j. polskim: Niewinna pomyłka
Wydawnictwo: LUCKY
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Data wydania: 2018
Liczba stron: 256
Język: polski

Kieruję serdeczne podziękowania za możliwość recenzji Wydawnictwu LUCKY

Joanna Hacz jest nauczycielką, z wykształcenia polonistką i anglistką, absolwentką Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Uniwersytetu Opolskiego. Jest również autorką książek dla młodzieży i dla kobiet, m.in. takich jak: „Czarna owca”, „Chabrowe sny o wiośnie” czy „Sierpniowa łamigłówka”.

Jedna z najnowszych powieści autorki to „Niewinna pomyłka” odbiegająca nieco od wcześniejszych jej utworów. Przywołana książka jest bowiem nie tylko romansem,
ale i obejmuje wątek dreszczowca. Czytelnik poznaje głównych bohaterów w niezwykle trudnej dla nich sytuacji. Młoda dziewczyna, jak się z czasem okazuje o imieniu Patrycja
z dzieckiem na rękach ucieka przed niebezpiecznym stręczycielem. Jej wybawcą okazuje się być mężczyzna w średnim wieku, niezwykle majętny, przystojny i inteligentny. Niespodziewane, traumatyczne wydarzenie dla tych dwojga ludzi daje początek owocnej znajomości, która szybko przeradza się w burzliwe uczucie pomiędzy osobami – z pozoru – z różnych światów.


Z początku do samej książki podeszłam bardzo sceptycznie, ze względu na to, że jestem miłośnikiem kryminałów i thrillerów psychologicznych. Jednak szybko się do niej przekonałam i zapałałam niezwykłą sympatią dla uroczej Patrycji i eleganckiego Ludwika. Ich historia bowiem może spotkać każdego z nas. Jest nie tylko wciągająca, ale i dająca nadzieję na prawdziwą miłość.

Autorka, poprzez zarysowaną historię, moim przekonaniu, daje również odpowiedź na pytania, które mogą intrygować każdego człowieka, a mianowicie: czy miłość pomiędzy ludźmi z innych sfer, warstw społecznych jest w ogóle możliwa? Czy miłość jest na tyle ślepa, że nie widzi różnic w wykształceniu, wychowaniu i systemie wartości? Czy miłość jest w stanie pokonać każdą przeszkodę? Jestem pewna, że Joanna Hacz odpowiedziała wyczerpująco na te i inne pytania.

Autorka w umiejętny sposób rysuje postaci i historię, która jest wielowątkowa, niejednoznaczna i potrafi zaciekawić czytelnika. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko polecić tę książkę.

Ocena: 6/6

S. P. 

Nie patrz w tamtą stronę, Marcin Grygier



Tytuł oryginalny: Nie patrz w tamta stronę
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Gatunek: thriller, sensacja, kryminał
Data wydania: 2016
Liczba stron: 448
Język: polski

Książka „Nie patrz w tamtą stronę” autorstwa Marcina Grygiera – z wykształcenia chemika – jest debiutem literackim i w moim przekonaniu całkiem dobrym. Chociaż z początku akcja nie wciąga czytelnika, to z czasem nie można się od niej po prostu oderwać. Jest to ogromny walor, szczególnie w przypadku rozpoczynającego swoją literacką przygodę autora.

Marcin Grygier przenosi czytelnika w Puszczę Kampinoską, która staje się osią głównych wydarzeń. To tam bowiem dochodzi do makabrycznego znaleziska: ciała młodej dziewczyny po dekapitacji. Jednak to tylko początek tragicznych wydarzeń. Do rozwiązania tej tajemniczej sprawy i innych zostaje zaangażowany nadkomisarz Roman Walter, który w trakcie śledztwa sam musi zmagać się z demonami swojej traumatycznej przeszłości (utrata najbliższych). Jego problemy alkoholowe, korupcja w policji oraz świat przestępczy wyraźnie odcisnęły na nim piętno.

Autor, w moim przekonaniu, umiejętnie łączy fakty z przeszłości z teraźniejszością, uwypuklając tym samym jasne motywy dokonania makabrycznych zbrodni. Wskazuje jak traumatyczne przeżycia z dzieciństwa, odrzucenie rodziców, grupy rówieśniczej mogą ukształtować, a właściwie zdeformować tożsamość człowieka i w przyszłości doprowadzić u niego do cech psychopatycznych. Jedynym moim zarzutem jest brak wyjaśnienia przez autora motywu dekapitacji młodej dziewczyny i motywu łba konia. Brak wyjaśnienia tego związku niestety spowodował u mnie niedosyt.

Jednak książkę warto przeczytać, dlatego też polecam ją innym czytelnikom.

Ocena: 5/6
S.P.

Łowcy głów, Jo Nesbø



Tytuł oryginalny: Łowcy głów
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Gatunek: thriller, sensacja, kryminał
Data wydania: 2012
Liczba stron: 224
Język: polski

Książka „Łowcy głów” autorstwa norweskiego pisarza Jo Nesbø była moim pierwszym spotkaniem z twórczością tego autora. Niestety, po wielu medialnych, pozytywnych doniesieniach na temat jego kunsztu, a tym samym zawyżonych moich oczekiwaniach -  zawiodłam się. Fabuła książki niestety nie wciągnęła mnie, dodatkowo jawiła mi się jako bardziej sci-fi aniżeli prawdziwa, realna historia, która może spotkać zwyczajnego śmiertelnika.

Jo Nesbø zaprezentował historię wysoko wykwalifikowanego headhuntera Roger’a Browna, który swoje kompleksy związane z niskim wzrostem rekompensował piękną żoną, drogim domem i „specyficznym” hobby – kolekcjonowaniem i dorabianiem na „pozyskiwanych” dziełach sztuki. Historia komplikuje się zasadniczo w chwili pojawienia się Clasa Greve’a – którego spotkanie zwiastuje ogromne zmiany w życiu głównego bohatera, jego żony i kochanki.

Historia została napisana lekkim, przystępnym językiem, jednak nie przypadła mi do gustu i nie wciągnęła na tyle, bym stała się miłośniczką twórczości Jo Nesbø. Trudno mi jest również polecić tę książkę innym czytelnikom. Niepodważalnym jednak jej walorem był zasadniczy zwrot akcji, który ukazał, iż nie wszystko jest takie jak nam się na początku wydawało.  

Ocena: 3/6
S.P.

Krucyfiks, Chris Carter


Tytuł oryginalny: Krucyfiks
Wydawnictwo: Sonia Draga
Gatunek: thriller, thriller psychologiczny
Data wydania: 2011
Liczba stron: 424
Język: polski

Książka „Krucyfiks” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Chrisa Chartera i z całą świadomością mogę powiedzieć, że jestem pod ogromnym wrażeniem poziomu literackiego autora. Dotąd nie miałam jeszcze okazji przeczytać tak dobrego, mrocznego i wciągającego thrillera, który wzbudzałby we mnie tak skrajne emocje: od ogromnego zainteresowania aż po strach.

Pierwsza część cyklu o detektywie Robercie Hunterze z wydziału zabójstw przenosi czytelnika z mrożący krew w żyłach świat Los Angeles, pełen zbrodni, psychopatycznych morderców i przerażonych ofiar. Robert Hunter zmaga się z psychopatycznym, a raczej psychopatyczną morderczynią, która swoją nienawiść pielęgnowała przez długie lata. Dawno odkryte i potwierdzone fakty okazują się pustą mrzonką. Detektyw sprawę sprzed lat musi rozwiązać na nowo zanim pojawią się kolejne ofiary Krucyfiksa z wytatuowanym tajemniczym symbolem podwójnego krzyża. Ostatecznie sam detektyw staje się ofiarą nie tylko swoich demonów z przeszłości, ale i uczucia do pięknej, niebezpiecznej kobiety…

Z czystym sumieniem mogę polecić twórczość Chrisa Chartera, szczególnie tym czytelnikom, który pragną silnych wrażeń, mocnych opisów, barwnych i wyrazistych postaci, osłupienia i dreszczyku emocji. Z pewnością się nie zawiodą.

Ocena: 6/6

S.P.


Ryzykowna piękność, Linda Howard




Tytuł oryginalny: Ryzykowna piękność
Wydawnictwo: G+J
Gatunek: thriller, sensacja, kryminał
Data wydania: 2011
Liczba stron: 224
Język: polski

Linda Howard, okrzyknięta autorką romantycznych thrillerów, w swojej drugiej książce „Ryzykowna piękność” (cykl: Blair Mallory) przedstawiła dalsze miłosne zmagania blond piękności, Blair Mallory i jej przystojnego narzeczonego, porucznika Wyatta Bloodswortha, którzy również i w tej części nie tylko groteskowo kłócą się ze sobą o drobnostki, ich charaktery często burzliwie się ścierają ze sobą, ale i walczą z kolejnym psychopatycznym stalkerem prześladującym główną bohaterkę. Tak jak w przypadku pierwszej części, główny motyw walki o przetrwanie Blair związany jest z kobiecą zazdrością tym razem jednak byłej partnerki Bloodswortha.

W moim przekonaniu druga część cyklu o Blair Lindy Howard nie urzeka, nie zachwyca i nie zachęca do przeczytania. Powielanie banalnego motywu nie jest dla miłośników kryminałów żadną zagwostką intelektualną. Powielanie bohaterów, których problemy skupiają się na tych samych aspektach życia, „odgrzewanie” tego samego motywu, nie jest w moim przekonaniu trafnym zabiegiem literackim. Niestety było to moje ostatnie spotkanie z twórczością tej autorki.

Ocena: 2/6
S.P. 


Lardżelka, Wanda Szymanowska



Tytuł oryginalny: Lardżelka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Białe Pióro
Gatunek: literatura współczesna
Data wydania: 2015
Liczba stron: 125
Język: polski

Na wstępie bardzo serdecznie chciałabym podziękować za możliwość recenzji autorce książki, pani Wandzie Szymanowskiej.

Wanda Szymanowska w niezwykle humorystyczny, lekki i przyjemny sposób podejmuje trudną tematykę w swojej książce o niebanalnym tytule „Lardżelka”, a mianowicie redukcję wagi, diety, wygląd i samopoczucie kobiet. Podjęta przez autorkę tematyka doskonale wpisuje się w funkcjonujący obecnie kult dbałości o własne ciało i duszę. Autorka poprzez swoją sympatyczną bohaterkę, Zofię, przedstawia trud zmagania się z własnymi słabościami, niedoskonałościami i sposobami poszukiwania motywacji do zrobienia ogromnego kroku w swoim życiu i podjęcia walki o siebie oraz swoje lepsze samopoczucie. Zofia nie tylko zmaga się ze znaczną nadwagą, ale całkowicie odmienia również całe swoje życie poznając nowych przyjaciół i nową miłość pokazując tym samym swoim czytelnikom, że każdy może „coś” w swoim życiu odmienić. Wystarczy odpowiednia motywacja, wewnętrzna siła i chęci.

Ogromnym walorem książki jest również prezentacja różnych, dietetycznych przepisów kulinarnych, które z łatwością można wykonać samodzielnie w domu.

Książkę tę można zatem przyrównać do fabularyzowanego poradnika i motywatora do zmiany swoich przyzwyczajeń żywieniowych.

Jako czytelnik jestem pod ogromnym wrażeniem kunsztu literackiego Wandy Szymanowskiej i z całą pewnością będę sukcesywnie poznawała jej inne utwory. Lekkość pióra, humor i umiejętność podejmowania trudnych, ale ważnych tematów, to hasła charakteryzujące – w moim odczuciu – twórczość autorki, którą serdecznie polecam.

Ocena: 6/6

S.P.

Polowanie na sobowtóra, Linda Howard



Znaleziony obrazTytuł oryginalny: Polowanie na sobowtóra
Wydawnictwo: G+J
Gatunek: thriller, sensacja, kryminał
Data wydania: 2011
Liczba stron: 340
Język: polski

Każdy czytelnik, który zapozna się z opinią Publishers Weekly ma przeświadczenie, że trafił na bardzo dobrą pozycję, która go zachwyci. Na temat twórczości Lindy Howard można bowiem przeczytać, że autorka „zmysłowe namiętności przeplata żywymi i silnymi emocjami. Jej powieści trzymają w napięciu!”.
I z taką też nadzieją zagłębiłam się w lekturze.
Niestety było to jakże mylne wrażenie.
Linda Howard, okrzyknięta hucznie autorką romantycznych thrillerów, w swojej książce „Polowanie na sobowtóra” przedstawiła trudną, burzliwą miłość pomiędzy blond pięknością, Blair Mallory a niezwykle przystojnym, wysportowanym porucznikiem Wyattem Bloodswortha. Takie zestawienie jawi się jako para idealna – która w życiu codziennym rzadko występuje. Dodatkowo tytuł książki „Polowanie na sobowtóra” jest bardzo mylną nazwą, bowiem sam wątek upodabniania się do głównej bohaterki, Blair, przez inną kobietę, zakończył się szybciej niż się załączał. Dalszy wątek kryminalny bowiem trwał, jednak już z innymi bohaterami, którzy nie mieli nic wspólnego z tytułem książki. Główną ideą całego wątku kryminalnego bowiem była po prostu zazdrość nowej żony byłego męża Blair.
W moim przekonaniu książka ta jest zwykłym – niestety musze tutaj użyć powszechnego kolokwializmu – „czytadełkiem”, które nie wnosi nic nowego ani nie rozwija czytelnika. Sam wątek romansu przyćmił jednak cały wątek kryminalny. Dodatkowym rozczarowaniem były również same dialogi i przedstawione postaci, które często jawiły się jako bardzo płytkie i bezwartościowe.
Z ogromną przykrością muszę zatem stwierdzić, iż książka nie zachwyca i trudno mi powiedzieć jednoznacznie, czy wrócę jeszcze do twórczości tej autorki i drugiego tomu cyklu o Blair Mallory.

Ocena: 3/6

S.P.

Florystka, Katarzyna Bonda



Tytuł oryginalny: Florystka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Gatunek: kryminał
Data wydania: wrzesień 2015
Liczba stron: 576
Język: polski

Katarzyna Bonda – królowa polskiego kryminału – w kolejnej swojej książce
o kryminalnych przygodach Huberta Meyera – policyjnego profilera – dała się poznać
z całkiem innej strony. Moje pierwsze spotkanie z jej twórczością nie było bowiem zbytnio udane. Jednakże kolejne, po dłuższym czasie, z pewnym dystansem spowodowało, iż chcę bliżej przyjrzeć się sylwetce autorki i jej twórczości. Mogę wręcz określić, iż coś między nami w końcu „zaiskrzyło”.

Florystka jest III tomem cyklu o Hubercie Meyerze (Sprawa Niny Frank – tom I), (Tylko martwi nie kłamią – tom II), utalentowanym policyjnym profilerze, który poprzez swoje długoletnie doświadczenie i fachową wiedzę z zakresu psychologii i kryminologii jest w stanie wskazać organom ściągania potencjalnych podejrzanych. Swoją ogromną rolę spełnił również w tej historii pomimo tego, iż wiele stracił.

Czytelnik rozpoczynając przygodę z Florystką już od samego początku jest świadkiem brutalnego morderstwa młodej dziewczyny, Julii, której tragiczna historia staje się jedną z osi głównych wydarzeń. Hubert Meyer – pomimo tzw. przymusowej emerytury z powodu swojego błędnego profilu sprawcy w innej sprawie – wraca do białostockiej policji by rozwiązać trudną zagadkę zaginięcia 9-letniej Zofii Sochackiej, a następnie dzieciobójstwa, nie tylko Zosi, ale i również 11-letniego Amadeusza. Historia niestety zatacza krąg
i przeszłość przelata się z teraźniejszością. Dwie z pozoru niepowiązane sprawy łączą się ściśle ze sobą ukazując coraz to nowsze i straszniejsze wydarzenia z życia tych dwóch osób i ich rodzin.

Autorka w swojej książce zwraca również uwagę na bardzo drażliwy temat,
a mianowicie na postrzeganie kobiet w różnych zawodach, często postrzeganych jako męskie oraz na rolę kobiety we współczesnym społeczeństwie (szczególnie ukazujec ją z perspektywy mężczyzn). Jedna z głównych bohaterek, Lena Pawłowska, młoda doktorantka, której zainteresowania naukowe związane są bezpośrednio z psychologią i kryminologią w środowisku policjantów i nawet przez samego Huberta traktowana jest niepoważnie, jako kobieta z fanaberiami, zbyt delikatna do wykonywania zawodu policyjnego profilera. W swojej pracy często staje się obiektem drwin i poniżeń.

„Pani dopiero w to wchodzi. Po cholerę? Kobieta powinna rodzić dzieci, mieć dom, męża. Spokojnie sobie żyć”[1].

Katarzyna Bonda, oprócz ukazania historii stricte kryminalnej stara się również przekazać pewne uniwersalne wartości, które mogą zostać przełożone na życie codzienne. Doskonałym do tego przykładem może być następujący cytat:

„Co byś zrobiła, gdyby kopnął cię koń? Oddałabyś mu? Mściciel jest zawsze pierwszą ofiarą swojej zemsty”[2].

Słowa te niby niepozorne, niosą w sobie ogromne przesłanie. Dlatego też warto się nad nimi bardziej pochylić i poczynić pewne rozważania.

Reasumując, zarysowane, barwne i wyraziste, a przede wszystkim niebanalne postaci oraz zawiła, niejednoznaczna historia sprawiły, iż książkę czyta się jednym tchem. Trudno się od niej oderwać. Czytelnik wręcz łaknie natychmiastowego zaspokojenia swojej ciekawości
i poznania finału całej kryminalnej historii.  Najbardziej dla mnie zaskakujące było jednakże samo zakończenie książki. Nie podejrzewałam bowiem, iż mordercą okaże się osoba tak delikatna, subtelna, dobrze wychowana – człowiek jawiący się innym wręcz jako idealny. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko polecić tę pozycję wszystkim miłośnikom kryminałów.

Ocena: 6/6

S.P.





[1] K. Bonda, Florystka, Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza SA, Warszawa 2015, s. 190.
[2] Ibidem, s. 183.

Adwokat spraw ostatnich. Kontrakt, Paweł Mirosław Szlachetko



Tytuł oryginalny: Adwokat spraw ostatnich
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Gatunek: thriller, sensacja, kryminał
Data wydania: 2014
Liczba stron: 504
Język: polski

Na temat twórczości Pawła Mirosława Szlachetko czytałam wiele pozytywnych opinii, dlatego też starałam się zagłębić w jego twórczość. Doskonałą ku temu okazją była książka „Adwokat spraw ostatnich”, która zapowiadała się niezwykle interesująco, nie tylko poprzez intrygujący tytuł, fenomenalną okładkę, ale i również poprzez opis książki, który sprawiał, iż czytelnik miał ogromną chęć bliżej się zapoznać się z historią.

Niestety jednak każde nowe spotkanie z barwnymi bohaterami wykreowanymi przez autora było ogromnym rozczarowaniem, a szczególnie - w moim odczuciu - połączenie wątku kryminalnego z elementami paranormalnymi.

O ile tematyka „blood market” i wątku kryminalnego zapowiadała się niezwykle interesująco, to motyw duchów powracających z zaświatów był po prostu banalny i bezsprzecznie sprawił, iż książka stała się bardziej groteskowa niż mogłoby się to z początku wydawać. Nie ukrywam również, iż zaprezentowana przez autora historia po prostu mnie nie wciągnęła, samą książkę czytałam długo i z przerwami. Niestety trudno mi ją polecić tradycyjnym miłośnikom kryminałów.

Ocena: 2/6

S.P.

Cichy wielbiciel, Olga Rudnicka

Tytuł oryginalny: Cichy wielbiciel
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Gatunek: sensacja
Data wydania: 2017
Liczba stron: około 440
Język: polski

Olga Rudnicka jest w moim przekonaniu jedną z lepszych autorek kryminałów młodego pokolenia. Prosty, jednakże nie prymitywny język, wartka akcja, barwne postaci sprawiają, iż jej książki czyta się z ogromnym zainteresowaniem, wręcz magnetyczną ciekawością, która nie pozwala się oderwać do ostatniej strony. Często po przeczytaniu całej książki, zastanawiam się dlaczego historia nie mogła jeszcze trwać, a jej bohaterowie dalej zmagać się w problemami współczesnego, mrocznego świata… I również w tym przypadku, w „Cichym wielbicielu”, Olga Rudnicka mnie nie rozczarowała. Autorka zachwyciła mnie natomiast swoją historią prezentując niezwykle aktualny problem, jakim jest stalking.

Główna bohaterka książki – Julia – eterycznie piękna, młoda dziewczyna, która z dnia na dzień staje się cieniem samej siebie – pada ofiarą natrętnego wielbiciela, który z chorobliwą miłością o nią zabiega. Z początku poznanie nieznajomego wielbiciela jawi się jako miłość niezwykle romantyczna, jednakże szybko historia nabiera tempa i przybiera niebezpieczny kierunek. Julia przestaje ufać swoim najbliższym przyjaciołom, rodzinie, nowej miłości i walczy sama ze sobą. Popada w depresję, przejawia wobec świata zewnętrznego lęk i z pełnej życia dziewczyny staje się osoba niepewną, nieśmiałą, zamkniętą w sobie, a przede wszystkim nie wierzy, iż jej dramat może się skończyć. Miłość, która powinna dodawać jej skrzydeł, je podcina, odbiera chęć do życia i wywraca je do góry nogami. Julia by uciec od swojej toksycznej miłości zmienia pracę, miejsce zamieszkania i swoje całe życie. Jednak czy jej prześladowca się podda i pozwoli Julii żyć z innym mężczyzną? Tego z pewnością dowiecie się po przeczytaniu „Cichego wielbiciela”.

Jako czytelnik i miłośnik kryminałów/sensacji z całym przekonaniem mogę polecić wszystkim tę książkę. Jest to niezwykle spotkanie z ludzkimi emocjami, potrzebami i pragnieniami, które niewłaściwie sterowane mogą doprowadzić do tragedii.

Ocena: 6/6
S.P.

Błądząc do bram raju, Mikołaj Piotr Alochna


Tytuł oryginalny: Błądząc do bram raju
Wydawnictwo: recenzja przed premierą
Gatunek: -
Data wydania: -
Liczba stron: około 178
Język: polski

Mikołaj Piotr Alochna w swojej książce „Błądząc do bram raju” obnaża człowieka i jego wszystkie niedoskonałości: pychę, chciwość, lenistwo, gniew, zazdrość, niezdrowe dążenie do miłości i sukcesu, które mogą doprowadzić do upadku człowieczeństwa. Jednakże autor daje również czytelnikowi ogromną nadzieję i wiarę w lepszy, przychylniejszy los, który jest w stanie, przy odrobinie dobrej woli człowieka i jego chęci zmiany, odmienić całkowicie nasze życie. To obietnica tego, iż życie nie jest przypadkiem, splotem różnych, często niespodziewanych okoliczności. To pieczołowicie zaplanowany scenariusz naszego życia, który ma swoją głębszą przyczynę i określony przebieg. 

Autor zgrabnie lawiruje pomiędzy współczesną historią wzlotów i upadków Alicji i Aleksa, a nieszczęśliwą miłością renesansowego poety Francesco Petrarki do Laury. W pierwszym przypadku los okazuje się być niezwykle łaskawy i po wielu trudach, niepewnościach i wątpliwościach spaja dwie bliskie, jednakże nieznane sobie osoby. W drugim natomiast przypadku doprowadza do nieszczęścia, poczucia osamotnienia, wręcz obłędu, jednakże daje spuściznę niespotykanych dotąd twórczych, przejmujących sonetów i listów, które przetrwały i wpisały się do kanonu naszej literatury. Te dwie historie ukazujące w skrajnie różny sposób miłość dają jednakże obraz tego, iż uczucie to potrafi zmienić nie tylko nasze życie, ale i głęboko zapisać się na kartach historii. 

„Błądząc do bram raju” jest książką, która pobudza do ogromnej refleksji na temat własnego życia i sposobu postępowania z samym sobą i z drugim człowiekiem. Ogromnym wzbogaceniem książki są nie tylko przywołane fragmenty twórczości F. Petrarki, ale i przepiękne obrazy, szkice i wiersze oraz złote myśli autorstwa M. P. Alochny, które niezwykle ukazują dojrzałość autora.

W moim przekonaniu jest to jak najbardziej książka godna uwagi, która wzbogaca czytelnika o nowe doświadczenia literackie, artystyczne i skłania do przemyśleń. A przede wszystkim daje dużo siły, wiary i nadziei szczególnie w trudnych życiowych chwilach. Podnosi na duchu i sprawia, iż zaczynamy na życie patrzeć zupełnie inaczej. 

Autorowi, Mikołajowi Piotrowi Alochnie, życzę nieprzemijającej inspiracji i satysfakcji ze swojej świetnej pracy.

Ocena: 6/6

S.P-M.

Ślepy posłaniec, Radomir Darmiła



Tytuł oryginalny: Ślepy posłaniec
Wydawnictwo: RW210
Gatunek: fantastyka
Data wydania: sierpień 2015
Liczba stron: 365
Język: polski

Notka o autorze:
Radomir Darmiła (pseudonim) urodził się w 1976 roku. Z wykształcenia jest informatykiem oraz pracownikiem naukowym jednego z poznańskich uniwersytetów. Prywatnie ma żonę i dwójkę dzieci. Autor licznych opowiadań również tych nagradzanych.
Źródło: „Ślepy posłaniec” – notka o autorze

Inne utwory:
- „Trzy do dwóch dla Nowogóry”,
- „Zabójca przedsmoków”,
- „Qfant”,
- „Sprawiedliwość grabarza”,
- „Smutna historia o miłości ze szczęśliwym zakończeniem”,
- „Struny umarłych”,
- „Wojownik i wiedźma”,
- "Imago".

Jak zapewnia sam autor „Ślepy posłaniec” to książka specjalnie stworzona dla kobiet, tzw. kobieca fantastyka. Niestety nie jest to mój ulubiony gatunek, jednak ta pozycja bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.

Świat wykreowany przez autora jest światem fantastycznym, nierealnym, w moim odczuciu stworzonym na wzór popularnego serialu „The 100” – jednak może to być tylko złudzenie.
Radomir Darmiła zaprasza czytelnika do świata obwarowanego szeregiem różnych i twardych zasad, do poznania społeczeństwa, którym rządzi Rada Starszych – ludzi sędziwych, ale i głęboko wierzących w swoje przekonania, do ludzi zamieszkujących archipelag – i jak myślą jego mieszkańcy – jedyny ocalały i suchy ląd, który z roku na rok zatraca się w otchłani oceanu.

Dla niektórych czytelników (a z pewnością dla mnie) sztywne zasady, a szczególnie ich treść mogą być sprzeczne z przyjętym przez daną jednostkę systemem wartości – jednak dla bohaterów książki były obowiązujące – czy się z nimi zgadzali, czy też nie – bezkarna przemoc wobec żon, planowanie przez członków rodziny aborcji, sposób obwieszczenia małżeństwa czy wygnanie kobiet niezamężnych i ciężarnych. Zaprezentowane przez autora społeczeństwo jest zamknięte na inność, nietolerancyjne, społeczeństwo wysoce konserwatywne, które czuje się bezpiecznie jedynie w otoczeniu swoich wartości i zasad.

Głównymi bohaterami opowieści „Ślepy posłaniec” stali się Rena i Ringo – całkowicie różna para ludzi: ludzi pochodzących dosłownie z dwóch różnych światów, o odmiennych poglądach, językach, doświadczeniu, normach i wartościach – jednak posiadający tę samą religię.

Rena to kobieta silna, odważna, która po śmierci swojego niezwykle religijnego i – nie ukrywając – nudnego męża zmienia całe swoje życie – z kobiety o dobrej opinii i z poważanej rodziny wśród ludzi staje się buntowniczką, wyklętą, kochanicą dzikusa i matką jego dziecka.
Ringo to natomiast w oczach mieszkańców archipelagu dzikus, człowiek nieokrzesany, nie znający Pisma, Boga i zasad, człowiek nie znający języka – straceniec, zagrożenie dla pobożnego społeczeństwa.  Główny prowodyr rewolucji i przewrotu w wartościach i zasadach wśród konserwatywnych mieszkańców.

Fabuła książki jest natomiast niebywale wciągająca, prosty i przystępny język sprawia, że czyta się ją z przyjemnością. Mimo drobnych błędów edytorskich i niekiedy, w moim odczuciu, na siłę rozbudowanych dialogów jest to książka godna polecenia – szczególnie tym czytelnikom, którzy lubią eksperymentować i poznawać nowe połączenia gatunków.

Jedynie zakończenie całej historii w mojej ocenie było nieco trywialne i spłycone – bowiem jak to przystało w książkach dla kobiet „wszystko się zawsze dobrze kończy” i „żyli długo i szczęśliwie” – co niekoniecznie wpisuje się w moje gusta i prawdziwe życie. Nie mniej jednak całą pozycję oceniam dobrze.
Ze swojej strony mogę jedynie autorowi życzyć dalszego rozwoju i sukcesów w dalszej twórczej pracy.

Ocena: 4/6

S.P-M.

Kaznodzieja, cz. 1 i cz. 2, Camilla Läckberg


Tytuł oryginalny: Predikanten, cz. 1 i 2
Wydawnictwo: Czarna Owca
Gatunek: thriller, kryminał
Data wydania: czerwiec 2014
Liczba stron: 264 + 221 = 485
Język: polski

Moje podejście do skandynawskich autorów jest raczej sceptyczne. Choć nie ukrywam, iż od czasu do czasu sięgam po ich twórczość i oczekuję pozytywnego zaskoczenia. Najczęściej jednak doświadczam ogromnego rozczarowania. Tak też się stało w tym przypadku. Utwierdziłam się jedynie w przekonaniu, iż sposób przekazu, który serwują swoim czytelnikom autorzy z krajów skandynawskich nie jest moim ulubionym.

„Kaznodzieja” – druga powieść cyklu Camilli Läckberg to historia wbrew pozorom interesująca. Powiązanie morderstw sprzed lat z aktualnymi wydarzeniami i zaginięciami młodych dziewcząt jest motywem, który przyciąga uwagę czytelnika i sprawia, iż chce on sam dotrzeć do prawdy. Tym bardziej, iż momentami opisani bohaterowie wykazują się wysoką niekompetencją i nieudolnymi próbami dojścia do sedna sprawy. Wprawia to czytelnika w lekką irytację. Ponadto wolna akcja, mało interesujące dialogi oraz zbyt długie wątki poboczne sprawiają, iż często uwaga czytelnika jest rozproszona i oddala się od głównego motywu. W moim odczuciu najbardziej wartościowe były krótkie (maksymalnie dwustronicowe) retrospekcje wydarzeń sprzed lat – to one bowiem sprawiały, iż historia nabierała odpowiednich barw.

Książkę czyta się bardzo szybko, jednak w moim odczuciu nie przyciąga uwagi, a tym bardziej nie pozostaje w pamięci na długo. Utwór mogę przyrównać do zwykłego „czytadełka” w wolnym czasie, które ani nie porusza ani nie wzbudza żadnych emocji.

Ocena: 3/6

S.P-M.
Silviana © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka